Ilość realizowanych przez nas zadań projektowych oraz nieprzyzwoicie krótkie terminy realizacji prac koncepcyjnych i projektowych “zachęciły nas” do opracowania pierwszego w pełni sparametryzowanego systemu konstrukcji wsporczych pod zjeżdżalnie.

Zadanie to na pierwszy rzut oka może wydawać się proste, jednak w praktyce okazało się że “prosta” z założenia trygonometria potrafi niejednokrotnie zaskoczyć. Ilość zmiennych oraz niezwykle skomplikowane przestrzenne kształty ślizgów zjeżdżalni sprawiły że: sinus, cosinus, tangens i cotangens stali się niemal członkami naszego zespołu.

Kilka nieprzespanych nocy z tangensem pod powiekami i powstał pierwszy element który w wyniku obliczeń numerycznych podpiera ślizg zjeżdżalni w zakładany przez projektanta sposób. Po kilku tygodniach wzmożonych prac udało się stworzyć pełna gamę sparametryzowanych elementów a wszystkie je wprowadzić do naszego systemu generowania przebiegu ślizgu.

 

Obecnie działamy według zasady:

“Powtarzalne zadania zostaw maszynie, ona się nie nudzi.”

W ramach tej idei budujemy kolejne elementy składowe naszego systemu.

Kolejny etap prac rozwijamy łącząc powstałe składowe w jeden “organizm”. Obecnie pracujemy nad automatyką wprowadzania zmian w projekcie z zachowaniem założeń projektowych. Tu na przykład programowo podparcia ślizgu podążają za słupem do którego zostały przypisane.

Dzięki zastosowanym rozwiązaniom wykluczamy możliwość powstania błędu ludzkiego w fazie projektowej. Czas który zyskaliśmy możemy wykorzystać na modelowanie niepowtarzalnych zestawów zjeżdżalni.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz